Kostki mięsne po rosole. Lifehack wujka Opornika.
Wszyscy lubimy rosołek, prawda? I na pewno wielu z nas robi go dość często - jako samodzielne danie albo jako bazę do innej zupy (ostatnio zrobiłem zupę rybną na rosole, wypas, polecam).
Tylko że po każdym rosole zostaje masa warzyw i mięsa - z warzyw można zrobić sałatkę warzywną jak kto lubi, z mięsa pasztet, albo zapiekankę.
Tylko ile można jeść pasztet? Ja już patrzeć nie mogę.
Więc wymyśliłem patent - zamrażamy mięso w kosteczki, potem można je wykorzystać np. do zupki "chińskiej".
Często robię sobie takie "rameny", np. z jajkiem, wakame, pastą miso itd.
Przy okazji, z zupek chińskich polecam oryginalne z azji, są nieporównywalnie lepsze od robionych w Polsce, z których tylko co lepsze Vifona (Pho, Lau Tai, Kim Chi) jakoś dają radę.
Uwaga: Najlepiej dolać odrobinę rosołu do foremki, lepiej się zamrożą i łatwiej wyjmować.
#gotujzhejto #gotowanie #lifehack #jedzenie



