Kontynuujemy podróż przez #ostresosy #ostrejedzenie Dziś bardzo przyjemny (chociaż wyceniany na siedem w dziesięciopunktowej skali): Ostry Bil YOLO.
Jak na sos wysokiej ostrości pozwala wyczuć, że w środku są... pomidory. Głównie. I w sumie lekko czuć cytrynę i czosnek, więc smak jest zauważalny i niekoniecznie nietypowy, ale przyjemny. Na pewno lepszy jest do kanapki, bo na niej da się go poczuć, niż jako sos podnoszący ogólną ostrość obiadu (bo wtedy na pewno zniknie między innymi smakami).
Moja ocena: 4/5

