Kontynuujemy podróż przez #ostresosy #ostrejedzenie Dziś bardzo przyjemny (chociaż wyceniany na siedem w dziesięciopunktowej skali): Ostry Bil YOLO.


Jak na sos wysokiej ostrości pozwala wyczuć, że w środku są... pomidory. Głównie. I w sumie lekko czuć cytrynę i czosnek, więc smak jest zauważalny i niekoniecznie nietypowy, ale przyjemny. Na pewno lepszy jest do kanapki, bo na niej da się go poczuć, niż jako sos podnoszący ogólną ostrość obiadu (bo wtedy na pewno zniknie między innymi smakami).


Moja ocena: 4/5

0172b704-e759-4c6b-a80b-0a083a63c5bb
Statyczny_Stefek userbar

Komentarze (2)

@Statyczny_Stefek nie do końca mi podszedł, dostałem 3pak,vren, dzika panda i jakis meksykański.... Chyba wolę zwykły chili bez kombinowania.

@Statyczny_Stefek Od dzikiego billa bardzo polecam "nie zesraj się". Co za pyszna petarda.

Ogólnie są super, rozumieją że rola octu w sosie nie jest smakowa ale konserwowa, więc umieją go wlać tyle żeby nie było go czuć.

Zaloguj się aby komentować