
Polacy zgłosili się po rządowe, a de facto unijne dotacje do blisko 42,2 tys. samochodów elektrycznych, głównie osobowych. Nie wszyscy jednak dostaną upragnione dofinansowanie, bo budżet programu obcięto o 100 mln euro. Do tego urzędnicy nieśpiesznie rozpatrują wnioski o dofinansowanie.
Terminy w Krajowym Planie Odbudowy, z którego finansowany jest program NaszEauto, są sztywne. Na lodzie może zostać kilka tysięcy osób.
Ostatniego dnia kwietnia, o północy zakończył się priorytetowy rządowy program NaszEauto, w którym można było uzyskać atrakcyjne dotacje do zeroemisyjnych samochodów z pełnym napędem elektrycznym.
Do aut osobowych wynosiło ono do 40 tys. złotych, lekkich pojazdów dostawczych – do 70 tys. złotych, do minibusów nawet 600 tysięcy złotych. Aby się o nie ubiegać trzeba było najpierw nabyć i ubezpieczyć taki samochód. [...]
#wiadomoscipolska #rzad #doplaty #samochodyelektryczne #funduszeunijne #newsmax