"Konflikt na Bliskim Wschodzie wysyła fale uderzeniowe przez globalne rynki nawozów" - nie tylko ropa
hejto.plKonflikt na Bliskim Wschodzie zaczyna silnie destabilizować światowy rynek nawozów. Napięcia między USA, Izraelem i Iranem powodują zakłócenia w produkcji, transporcie i handlu nawozami, szczególnie w regionie Zatoki Perskiej – jednym z kluczowych dostawców na świecie.
Największym problemem jest zagrożenie dla cieśniny Ormuz, przez którą przechodzi około 1/3 globalnego handlu nawozami. Nawet krótkotrwałe zakłócenia mogą szybko ograniczyć podaż.
Najważniejsze skutki:
-
Cena mocznika (urea) wzrosła już o ok. 35%, osiągając najwyższy poziom od 3 lat.
-
Eksport z krajów Zatoki Arabskiej normalnie przekracza 1,5 mln ton miesięcznie, więc przerwy w dostawach szybko zacieśniają rynek.
-
Problemy logistyczne rosną: wyższe koszty frachtu, ubezpieczeń i opóźnienia statków.
-
Niektóre instalacje produkcyjne zostały zatrzymane (np. w Katarze).
Dodatkowo sytuację pogarszają inne czynniki:
-
ograniczony eksport nawozów z Chin,
-
niedobory gazu w Iranie,
-
uszkodzenia rosyjskich zakładów azotowych po atakach dronów z Ukrainy.
Największe zapotrzebowanie pojawia się właśnie teraz, bo:
-
rolnicy w USA przygotowują się do nawożenia wiosennych upraw,
-
Indie budują zapasy przed sezonem monsunowym (już zakontraktowały ponad 500 tys. ton mocznika).
Rynki amoniaku, siarki i fosforanów również odczuwają skutki konfliktu, głównie przez zakłócenia transportu i niepewność geopolityczną.
Wniosek:
Jeśli napięcia w regionie się utrzymają, światowy rynek nawozów może wejść w jeden z najbardziej napiętych okresów podaży od wielu lat, co zwiększy koszty produkcji żywności na świecie.
#gospodarka #rolnictwo #geopolityka #wojna
