Ponadto Białorusini, tworząc warunki do tego typu sytuacji, pozwalając na wykorzystywanie swojego terytorium i wykorzystując swoje formacje do działań wymierzonych przeciwko stronie polskiej, proszą się o umocowanie Casus Belli. Skoro ich wojska, służby specjalne, straż graniczna w sposób świadomy planuje i kieruje atakami na naszą granicę, to czym to jest, jak nie jawną agresją? Będą dalej tak pogrywać, to zrzucić im bomby, albo ostrzelać artylerią stanowiska/budynki straży granicznej, byłaby to adekwatna i symetryczna odpowiedź na to, co się w ostatnim czasie wydarzyło na naszej granicy. Skoro przez ich działania ucierpiał nasz personel, nasza infrastruktura, to czemu nie wyrządzić i im strat materialnych i w personelu? Pewnie skutkowałoby to wojną, chociaż obstawiam, że obsraliby zbroję, podkulili ogon i szukali porozumienia, by jednak deeskalować.