Co to jest? To jest materiał na zasadzie, że KO chciało sprzedać lotos (ale nie sprzedało), a dobry PiS nie chciał (ale no sprzedał, taki pech).
Gość mówi tak - Koalicja chciała coś wprowadzić i byli się w stanie na coś zgodzić, ale nawet to pisowski trybunał i pisowski prezydent - ujebali.
Więc teraz narzeka nie na pis, nie na prezydenta, tylko na to KO, że nie działa wobec prawa, którego k⁎⁎wa jego mać - nie wprowadzono.
No brawo, fantastyczne. Wychodzi na to, że Tusk ma działać wobec ustawy która nie weszła w życie, czyli niezgodnie z prawem xD
Ja się pytam, czy ktoś w ogóle słucha z uwagą co ci ludzie mówią, czy tak po prostu wrzucacie? Bo ja tutaj widzę więcej krytyki pisu i dudy, niż samego KO xD
@npnptcn Jak rozumiem jemu chodzi o to, że Koalicja wyszła na takiego "miłego faceta" co to zagaduje do panienki, ale jak mu ona nie odpisze to ją wyzywa od kurew. Rząd proponuje zmiany, zmiany nie przechodzą, więc rząd przystępuje już z czystym sumieniem do łamania prawa "bo przecież próbował grzecznie", a według Matczaka jakby faktycznie był moralny i uczciwy to by nadal próbował grzecznie i przestrzegał zasad. Wytyka im hipokryzję, która może nie jest przestępstwem, ale odbiera rządowi "wyższość moralną" i zrównuje w metodach z PiSem.
@100mph zasada złotej rybki- wystarczy, że po odjebaniu czegoś minie dostatecznie dużo czasu, a tępaki już zapominają co odjebałeś i nagle to się staje zgodne z prawem. O to się ten cały schemat opiera. Natomiast niezmiennie mnie bawi tak kręcona narracja u prawoli, że oni nic nigdy i "zły tfusk", gdzie wychodzi, że osiłek może bić każdego ile tylko chce, ale wystarczy odczekać dostatecznie długo i druga strona musi być grzeczna, grać według zasad i jakimś niewypowiedzianym cudem tego osiłka pokonać... prośbami i błaganiami. A to że to osiłek zaczął dawno temu to się już nie liczy.
Narzeka na działanie KO bo wierzył w to że pisząc ten cały projekt coś się uda zmienić. Mimo iż go nie wprowadzono w życie to on tym "żyje" i nie podoba mu się że są łamane założenia które miały pomóc ogarnąć bajzel. No ale kumam że nie da się złamać nieustalonego prawa więc w sumie nie wiem czemu smuci. Pomijam fakt że jeden prawnik mówi że to co się wydarzyło jest zgodne z prawem a drugi prawnik mówi że niezgodne. A niby wszyscy kończyli studia o tym samym kierunku 😅 poyebane to wszystko. I teraz wyobraź sobie że masz dwóch inżynierów: Panie ten dach j⁎⁎⁎ie, drugi mówi że nie j⁎⁎⁎ie. I kogo słuchać? 🫣 PS. Matczak a nie Madczak
Zaloguj się aby komentować