Komentarze (3)

Zdychasz na mrozie gdzieś na stepach Ukrainy - zimno, ranny, głodny - wiesz, że pomoc nie nadejdzie.

Perspektyw brak.
Koniec.


A mogłeś być teraz w swoim Siewierpiździecku, martwić się, że śniegu dużo i trzeba znów drwa narąbać - za oknem dalej pada.

Perspektyw brak.

Ale koniec odleglejszy.


Ot wybór kacapa.

Zaloguj się aby komentować