Kawa z atramentem jest droga…


TWSBI to Tajwańska marka piór wiecznych znana z dwóch rzeczy. Pierwsza jest taka, że są robione przez pasjonatów dla pasjonatów, więc z założenia mają być tanie i dobre, a druga jest taka, że pękają częściej niż zwykły piórwalski. 


Jak to jest ze mną i piórami już wiecie. Ja chcę model k⁎⁎wa ten i żaden c⁎⁎j nie ma bez mojej wiedzy kupować. Pech chciał, że jedyny model TWSBI Eco, który chciałem, czyli Caffe Bronze, z jedyną stalówką, jaką chciałem, czyli Stubem 1.1mm, był na wykończeniu w dwóch sklepach. Jedyny sklep, który miał atrament, który do niego chciałem, jak się okazało, miał jedną sztukę. 


Złe wieści są takie, że została wykupiona. 

Dobre są takie, że wiem przez kogo XD


TWSBI Eco Caffe Bronze 

Duże pióro z gatunku demonstratorów - czyli pokaż kotku co masz w środku. A w środku ma tłoczek. Powiedzieć, że Eco jest duże, to jak powiedzieć, że wykop to chlew obsrany, albo że Hajto pierdolnął babę. Niby się zgadza, ale chciałoby się coś jeszcze dopowiedzieć. 


Eco jest duże w c⁎⁎j (tak jak wykop to chlew obsrany gównem, a Hajto pierdolnął babę na pasach). Jest długości Lamy Safari, które jak wiemy, jest wielkie, i jeszcze trochę większy objętościowo. 


Skuwka kanciata, pokrętło tłoczka też, cała reszta okrągła. Kolory plastików jak widać - kawa z mlekiem, kolory metali, również jak widać, rose gold. Tyczy się to też stalówki.


No i właśnie. Jest to mój drugi stub, drugi 1.1mm. Chciałbym ten wpis zakończyć dwoma zdaniami, żeby się za wiele nie rozwodzić:


  1. Jest za⁎⁎⁎⁎sta, gładka jak marzenie i mokra jak moja była na innego typa.

  2. Stub od Lamy to ciota i c⁎⁎j


Tyle ode mnie!

#piorawieczne

e4ffe481-1b1e-468e-ba61-9bad9cbaf75f
b4eb4f1e-e683-4cb2-a005-96188aa04d80
107e4f95-633a-42d2-8b8d-1b92251d1fbc
aee41e1b-4be4-43c6-81cf-8c1fa6966ca6
Rozpierpapierduchacz userbar

Komentarze (6)

Zaloguj się aby komentować