
Mieszkańcy jednego z krakowskich bloków przy skrzyżowaniu ul. Grzegórzeckiej i Fabrycznej alarmują, że do ich skrzynek trafiały dziesiątki przesyłek z kartami jednego z banków działających w Polsce, wystawionymi na fikcyjne nazwiska. Według świadka, który rozmawiał z redakcją Krakowa dla Was, listy były celem złodzieja, który został złapany na dewastowaniu skrzynek pocztowych. Policja po przyjeździe na miejsce miała jedynie spisać dane zatrzymanego podejrzanego i puścić go wolno.
Na ten moment nie wiadomo, ile kart mogło trafić w niepowołane ręce i czy zostały wykorzystane do przestępczej działalności. Eksperci od lat wskazują, że karty płatnicze wydawane do rachunków bankowych mogą być wykorzystywane przez zorganizowane grupy przestępcze do obsługi tzw. kont "słupów". Na takie rachunki często trafiają pieniądze wyłudzone od ofiar oszustw internetowych, w tym metodą "na pracownika banku", fałszywych inwestycji czy phishingu. Następnie środki są błyskawicznie wypłacane z bankomatów lub przekazywane na kolejne konta, co ma utrudnić ich namierzenie i odzyskanie. Taki mechanizm od lat opisują m.in. Europol i inne służby zajmujące się zwalczaniem przestępczości finansowej. Na obecnym etapie nie ma jednak informacji, by właśnie w taki sposób miałyby zostać wykorzystane karty z opisywanej sprawy.
#wiadomoscipolska #krakow #oszustwo #banki