
Kamień milowy w sprawie elektrowni jądrowej. Udało się wynegocjować kluczowe zapisy umowy. Całość ma być podpisana na przełomie roku
Business Insider PolskaJak się dowiadujemy, udało się wynegocjować kluczowe zapisy umowy na budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Amerykanie zgodzili się m.in. na to, by podstawą umowy było polskie prawo. Nasze źródła przestrzegają jednak, że jest zdecydowanie za wcześnie na otwieranie szampana.
Podpisanie całej umowy na inwestycję w nadmorskim Choczewie jest możliwe — jak słyszymy — na przełomie roku.
Informację o uzgodnieniu tzw. pakietu komercyjnego w umowie EPC (Engineering, Procurement, Construction, czyli projektowanie, dostawy i budowa) potwierdziło nam kilka niezależnych od siebie źródeł.
"Poczekałbym z otwieraniem szampana"
Do porozumienia, według naszych informacji, doszło w minionym tygodniu po trwającej około dwóch tygodni w Warszawie rundzie negocjacji.
— Poczekałbym jednak z otwieraniem szampana — podkreśla jeden z naszych rozmówców zbliżonych do rządu.
Z polskiej strony umowę negocjuje odpowiedzialna za budowę atomówki w Choczewie spółka Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ) z prezesem Markiem Woszczykiem na czele, przy wsparciu pełnomocnika rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej Wojciecha Wrochny. Po drugiej stronie jest amerykańskie konsorcjum złożone z odpowiedzialnej za dostawę technologii firmy Westinghouse oraz koncernu budowlanego Bechtel.
Jak pisaliśmy na początku sierpnia, wbrew pierwotnym planom do końca lipca nie udało się ustalić kluczowych zapisów umowy z Amerykanami. Jedno z naszych źródeł komentowało wtedy, że negocjacje mogą przeciągnąć się na przyszły rok. Dodawało, że udało się wynegocjować dużo ponad połowę tematów, jednak wciąż nie zostały uzgodnione kluczowe kwestie komercyjne.
— Punktem spornym ciągle pozostaje nawet to, jakie prawo będzie obowiązywać w przypadku tej umowy. Polscy negocjatorzy optują za prawem polskim — podkreślał nasz rozmówca w sierpniu.
Udało się osiągnąć przełom
Teraz — jak się dowiadujemy — udało się w końcu osiągnąć przełom w tej sprawie.
— Dogadaliśmy Commercial package (pakiet komercyjny). To jest kamień milowy, ale o niczym nie przesądza, jeszcze bardzo dużo rzeczy jest do wynegocjowania, do uzgodnienia pozostaje jeszcze szereg kwestii, w tym dotyczących ponoszenia kosztów inwestycji — słyszymy ze źródeł zbliżonych do projektu.
Według naszego rozmówcy ustalono, że obowiązujące dla umowy będzie polskie prawo.
Do kwestii komercyjnych zalicza się m.in. model cenowy i określenie harmonogramu płatności powiązanego z osiąganiem konkretnych kamieni milowych. Jak również podział ryzyka i odpowiedzialności, czyli zasady ponoszenia kosztów w przypadku opóźnień, inflacji, zmian w przepisach lub nieprzewidzianych trudności technicznych oraz limity odpowiedzialności finansowej wykonawcy. Do tej kategorii należą także kary umowne i gwarancje, czyli wysokość odszkodowań za opóźnienie oddania inwestycji do użytku i gwarancje dotyczące parametrów pracy elektrowni.
Umowa EPC może być podpisana na przełomie roku
Na pytanie, kiedy można spodziewać się podpisania EPC, źródło zbliżone do projektu odpowiada: — Na przełomie roku.
Jeszcze w sierpniu jeden z naszych rozmówców wskazywał, że "realnym terminem na podpisanie EPC jest koniec pierwszego półrocza 2027".
Z kolei Wojciech Wrochna mówił nam wówczas, że "celem jest podpisanie umowy do końca roku". Dodawał również, że trudności przy tak dużym projekcie są naturalne.
Pierwotny plan zakładał podpisanie umowy w czerwcu, choć od początku uznawano te założenia za bardzo optymistyczne, ponieważ na świecie negocjacje takich umów zwykle trwają około dwóch lat, a w tym przypadku rokowania ruszyły pod koniec lata 2025 r.
Ważnym zagadnieniem w kontekście negocjacji umowy jest to, czy zamawiać LLI (Long Lead Items) przed finałem negocjacji. Chodzi o urządzenia, komponenty i materiały o długim czasie realizacji i produkcji, które ze względu na skomplikowany proces wytwarzania trzeba zamówić z dużym wyprzedzeniem przed właściwym rozpoczęciem prac budowlanych. Są to np. zbiornik ciśnieniowy reaktora, którego czas produkcji to 48—60 miesięcy, czy wytwornice pary.
Zgodnie ze zaktualizowanym Programem Polskiej Energetyki Jądrowej (PPEJ), w 2028 r. ma nastąpić wylanie tzw. pierwszego betonu jądrowego pod budowę elektrowni w Choczewie, w 2036 r. ma ruszyć pierwszy blok, w 2037 r. — drugi, a w 2038 r. — trzeci.
Elektrownia będzie zbudowana w technologii AP1000 i ma mieć moc 3,75 GW. Według rządowych założeń jej koszt ma opiewać na 192 mld zł.
W rządowych planach jest też druga duża elektrownia jądrowa w Polsce.
#wiadomoscipolska #elektrowniaatomowa #energetyka
#owcacontent