Kabusecha Okumidori - Przy ostatniej dostawie dostałem gratisową próbkę japońskiej herbaty zielonej z Shizuoki rosnącej w cieniu Fuji. Fajnie, bo akurat zacząłem śmielej odkrywać senchę. Ta kabusecha jest herbatą zacienianą. Jest to technika polegająca na odizolowaniu krzewów przed światłem słonecznym na kilka dni przed zbiorem. Taki proces pozwala na wygenerowaniu w liściach większej ilości aminokwasów, kofeiny i chlorofilu, a jednocześnie zmniejszenie ilości katechin.
Herbata po otwarciu pachnie słodko, truskawką i mango, co jest o tyle ciekawe, że w smaku są to po zaparzeniu aromaty niewyczuwalne. Kabusecha świetnie balansuje na granicy goryczki i świeżości. Jest akcent kukurydziany i umami. Pije się ją lekko i przyjemnie, a nie jest przy tym "siuśkowata", jak niektóre zielone herbaty. Może to być jednak cecha senchy, ale to dopiero druga w moim (świadomym, herbacianym) życiu, więc mogę mieć zaburzony pogląd. Japończycy piją senchę, jako herbatę codzienną i myślę, że w takiej roli spełnia się doskonale właśnie przez swój balans, tu wszystko gra.
#herbata

