Juz jestesmy na ogrodku odpoczywamy sobie, pije jakis energol zero o smaku mango z biedronki. Stolik naszykowany na stole pomidorki pokrojone w cwiartki z cebula i przyprawami wloskimi.m, buraczki, na grill trafia szaszlyki z cukinia, karkowka, kielbaska i hamburgery z paczki, oraz ziemniaki w sreberku do tego chleb tostowy i kajzerki oraz dodatki jak ser, ketchup i sos tzaziki. Sa napoje i piwka ktore wchodza sie w beczce w woda. Sloneczko, muzyka i pelen relaks. O 18 zaczynamy rozpalac grilla i czekamy na wujka kumpla, najbardziej smaka mam na karkowke z ziemniakiem. Milego weekendu wam zycze pozdrawiam #bezdomnosc
Komentarze (10)
@BlackpillowaJullietta przepraszam bardzo ale nie jestem zadnym "zulem" nawet zyjac na ulicy mam troche szacunku. Nie leze obsrany czy obrzygany na ulicy... prosze barrziej dobierac slowa
Wybacz ale nie znam całego uniwersum. W jaki sposób stałeś się bezdomny? Świadomy wybór czy splot nieszczęśliwych zdarzeń?
@CoryTrevor ostatni raz opowiadam, wiekszosc zycia mieszkalem w patologicznych warunkach, moja matka umarla mlodo z przepicia, w doroslym wieku wykryto u mnie schizofremie oraz stany lekowe. Moj ojciec potem znalazl sobie inna kobite, gdzie mieszkalismy ale bez meldunku. Wyrzucali mnie w okresie letnim z domu, zeby przywrocic na zime zebym kupowal opal zamian za mieszkanie. Od 5 lat jestem bezdomnym z przerwami, jednak po smierci ojca nadal mieszkalem z konkubina ojca ale dawalem jej tylko 1/4 za czynsz i oplaty, bo wszystko przepijala ze nie bylo nawet za co zjesc. Po tym jak bylem pijany w swoim pokoju i polozylem sie spac, ona zadzwonila na policje ze robie burdy w domu. Policja wywiozla mnie na izbe, a w tym czasie ona spakowala wszystkie moje rzeczy i wystawila za drzwi. Jak wrocilem zadzwonilem na policje, ale ona rozlozyla rece bo nie mam meldunku a kobieta oczerniala mnie z kazdej strony. Policja byla spoko w tej sytuacji bo spytali sie czy mam wszystko z swoich rzeczy, mialem i nawet dala mi dodatkowe posciele. Obecnie zyje na ulicy z renty, sa to dopiero 2 miesiace. Ale mam duzo praktyk i nawykow z poprzednich pobytow. Sytuacja jest na tyle chujowa ze nie moge podjac pracy legalnie na umowe o prace, bo zaden lekarz pracy mi nie podbije ze jestem zdolny do pracy. Zagranica moga pracowac tylko nielegalnie, bo innaczej strace rente... Renta jest na tyle mala zeby wynajac mieszkanie i wyzyc, ale podjecie pracy na umowe o prace jest niemozliwe. Umowa zlecenie nie moze tez byc za wysoka bo zabiora mi swiadczenia, nie chce pracowac z zagranica bo jak pracowalem na nielegalu bylem wykorzystywany ze pracowalem po 12h a wyplacali mi jak za 6h przez co dostawalem depresji i stanow lekowych z obecnej stytuacji. Dlatego szukam tylko pracy w PL na zlecenie, zeby starczylo mi na jakis wynajem pokoju lub kawalerki i dalsze zycie. Jesli chodzi o zycie na ulicy przez ten czas jestem bardzo dobrej formie, a nawet bym powiedzial ze daje sobie rade jak malo kto podkreslali to psychologowie i ksierza w placowkach. Znam bajere albo gware czy gryps łachmaciarzy to jest bardzo zapomniane w kulturze polskich wloczeg, potrafie sobie organizowac rzeczy czy kase. Jednak nie bylem jeszcze na ulicy zima, i to jest bardzo wazna kwestia bo dzis namiot moge rozbic wszedzie i umyc sie w rzecze czy stawie. Trudniej jak nadejdzie zima, dzis planowo mam dwie kwestie albo wyjazd do hiszpani albo w lesie buduje tabor albo przyklejam sie do kumpla o ktorego dzisiaj przebywam na ogrodku dzialkowym. Tylko problem jest taki ze on jest z wyboru, bo ma bogatych rodzicow do ktorych moze wrocic w kazdej chwili ja nie, wiec taka wspolpraca to ryzyko.
@bezdomny_przegryw Dziękuję za odpowiedź i współczuję sytuacji.
Jeżeli masz jakieś umiejętności manualne to zainteresuj się tematem działalności nierejestrowanej. Może byłbyś w stanie sobie dorobić parę groszy, oczywiście z umiarem aby nie stracić renty.
Zaloguj się aby komentować