Język śląski, narodowość śląska, autor specyficzny.
https://youtu.be/mwGZ581Zns0?feature=shared
#slask #polska
Język śląski, narodowość śląska, autor specyficzny.
https://youtu.be/mwGZ581Zns0?feature=shared
#slask #polska
@Anty_Anty stary, jak ktoś mnie nazywa szurią w 15 sekundzie, to niech spierdala. nawet nie muszę oglądać tego dalej, zeby wiedziec co będzie grane: nie ma i nie będzie języka śląskiego, bo to zespół gwar, bo za mało słów, bo Miodek tak powiedział, a przede wszystkim dlatego, ze jesteśmy Polakami, którym odjebało/dali się zmanipulować i mamy mówić jak wszyscy, a nie bełkotać po niemiecku tworząc piątą kolumnę. Stare, znałem i spływa już to po mnie jak po kaczce. Niech spierdala.
@Anty_Anty Nie oglądałem, więc się wypowiem: zgadza się, to jest dialekt. Prawdopodobnie to samo było z kaszubskim*. Ogarnęli jednak jakieś wspólne cechy i zasady i zrobili język - po to, żeby dało się cokolwiek oficjalnie robić.
*tak przynajmniej twierdził śp. Tomasz Tomczykiewicz, kiedy z nim o tym rozmawiałem
@Anty_Anty ten facet to w ogóle ogarnia, że lingwistyczna i polityczna definicja języka to nie jest to samo? xD
Nie czaję tego antypatriotycznego bólu d⁎⁎y. Na zachodzie pielęgnuje się lokalne tradycje językowe, a u nas tępi.
Język walijski - no ten to jest bezsprzecznie językiem, też prawie wymarł i są programy żeby go przywrócić na ten przykład. Tak po prostu, dbałość o lokalną kulturę i folklor.
To jest jednak ewenement, że za PRLu o lokalne kultury dbani bardziej niż we współczesnej Polsce gdzie różne kompleksy mocniej eksplodowały.
@dotevo no to jest właśnie kwestia tego czy ludzie pp prostu chcą tradycję kultywować czy nie, bo też na siłę to nie ma sensu.
Np. Słyszałem kiedyś rozmowę dwóch osób chińskiego pochodzenia w Holandii i jeden facet sobie zachwalał, że rodzice go swojego języka nie nauczyli jak drugi się żalił, że właśnie na cholerę mu mówiony chiński z jakiejś zapadłej wiochy jak i tak mandżurskiego nie rozumie. Ale tutaj też specyficzna sytuacja i po prostu taktycznie obaj patrzyli na zagadnienie tak jak patrzyliby na rodowici europejczycy.
To jest ten problem, że jak ktoś chce tradycje kultywować to sens jest ale jeżeli nie ma chęci to i sensu brak. Jest jakiś ruch na Śląsku który jest tym zainteresowany to czemu niby nie?
Zaloguj się aby komentować