Jeszcze parę dni i proszki będą działać znów. Póki co nie umiem się już sam zmotywować do życia i gniję przez większość dnia w łóżku jak jakaś p⁎⁎da.
Na dodatek prawie wszyscy których znam mają mnie w dupalu, więc aktualnie jedynie tutaj z kimś jakieś w miarę miłe słowa zamienię xd depresji nie mam, ale zwyczajnie już rzigom tym życiem, że muszę się wspomóc chemicznie
Na weekend powinno być już jak najbardziej spoko, a może nawet szybciej, to zacznę znowu działać jak trzeba i się coś porobi więcej i chyba da radę wrzucać content z fotki w wolnych chwilach.
Spodziewam się tam sporego młynu i na samą myśl aż mam siłę się uśmiechnąć