Jeśli po dwóch ustawieniach hamulców serwisant uważa że hamują dobrze a ja mu mówię że nie idzie wyhamować z górki to wina hamulców? Czy samemu lepiej ustawić? Jak uważacie?
A co znaczy ze nie idzie wyhamować? Zapada się klamka, piszczy hamulec, blokuje się koło? Najpierw bym wykluczył tluste okładziny/tarcze, zapowietrzenie układu, zużycie okładzin, a na końcu zastanowił się czy może tarcze zmienić na większe.
@Gruby o panie, nawet jak by były tłuste, to conajmniej wymiana klocków. Mechanik zdaje się mieć racje, chyba ze w Twoim zdaniem wcześniej hamowały lepiej, to wtedy bym rozważał zatłuszczone bądź zużyte okładziny. Ogólnie to hamulec sam w sobie może być po prostu za słaby dla Ciebie.
@Gruby tylko pamiętaj żeby dotrzeć nowy klocek. Możesz wstępnie przeszlifować lekko powierzchnie drobnym (czystym!) papierem ściernym, ale przez jakiś czas unikać blokowania koła, bo zeszkli się powierzchnia klocków.