Jedyny minus snu polifazowego jest to że dnie się zlewają i czasem ciężko powiedzieć który dzień jest więc trzeba często sprawdzać kalendarz.


Plusem niewątpliwie jest lepsze zarządzenie czasem. Spałem tak przez 3 lata jak miałem 17-20 roku życia, z małymi przerwami. Wtedy było to podyktowane koniecznością, chadzałem spać o 1-2 w nocy a musiałem wstać przed 6 żeby od 6:15 być w autobusie..


Przez ostatnie kilka dni znowu spałem polifazowo tym razem bez powodu. Taki mi się kocioł zaczął w głowie jakbym był na haju bo przez to że dnie są krótkie musiałem ciągle spoglądać na zegarek żeby wiedzieć czy jest noc czy już się kończy.


Dziwne to, kiedyś wydawało mi się że to świetny sposób żeby zarządzać czasem dnia. Teraz wydaje mi się to po prostu dziwne i chyba trzeba spróbować innych technik żeby spać raz ale krócej.


#przemyslenia


#sen #spanko

Komentarze (8)

@ouroboros fajny wpis. Ja tak sypiam, bo inaczej nie potrafię. Wolałbym umieć przespać 8h i mieć stałe pory. Choć już sam nie wiem czy to jest sen polifazowy czy bezsenność, bo sumarycznie z drzemek te 7h średnio będzie.

@walus002 nie znam do końca szczegółow, musisz poczytać o powiązaniu hormonu wzrostu sanie ze snem. Ogólnie hormon wzrostu wydzielany jest najwięcej gdy śpimy.

Zaloguj się aby komentować