Jedna z fajnych rzeczy nowego mieszkania jest składanie nowych mebli

Jedna z fajnych rzeczy nowego mieszkania jest składanie nowych mebli

@Endrevoir jakąś tam jedną szafeczkę to sobie można raz na jakiś czas złożyć, ale ja po składaniu kuchni mam dość na dłuższy czas. Jasne, można było wziąć usługę składania, ale za te 5k (bo na tyle w Ikea wycenili montaż) to jednak postanowiłem się poświęcić, a nie chciałem brać jakichś przypadkowych "specjalistów" z olx
@Endrevoir no nie, to nie był jeden dzień, coś koło tygodnia nie licząc pierdelencji, którą już kończyłem w trakcie użytkowania (cokół, zaślepki...). Fizycznie chyba samemu niemożliwe w 1 dzeń. Ekipa z Ikea niby to tak ogarnia, ale ich kilku przyjeżdża no i mają wprawę. Z resztą robiłem to po pracy. Same konstrukcje szafek i zamocowanie ich do ścian to były 2-3 dni (całą jedna ściana zabudowana pod sufit). Potem blaty, montaż płyty i zlewu, półki, szuflady, fronty, regulacje... A najbardziej wkurzająca rzecz to było zrywanie folii z frontów. Rwało się to kurestwo, boki też były oklejone, jakieś małe kawałki pozostawały, trzeba było nożykiem wycinać, ehh.
Zaloguj się aby komentować