Dodatkowe pieniądze zawsze się przydają - jesteś chyba na etacie ! - a kwestia jest czy je w miarę bezpieczenie odkładasz / jak wydajesz itd ma znaczenie. Nawet jeśli przykładowo masz kredyt na mieszkanie - szybciej spłacisz to jesteś bezpieczniejszy. Masz oszczędności - jakieś większe i zdywersyfikowane - super. Poduszka finansowa to naprawdę wspaniała rzecz (i wyjaśnię na moim przykładzie to trochę dalej).
Natomiast kluczowa rzecz jest gdzie indziej:
Co do motywacji - TO TO JEST PROBLEM, może i faktycznie powinieneś zacząć szukać,ale wcześniej zacznij "sprzątać swoje stanowisko pracy" - poprawa dokumentacji żeby po twoim odejściu nie było jakiejś inby i takie tam. Żeby cię po prostu nie kojarzyli osobiście z tym co się sypnie w projekcie. Bo się pewnie sypnie jak 2+2=4 skoro jesteś ostatnim doświadczonym pracownikiem w tym projekcie.
Co do poduchy finansowej:
Nie ma porównania między nami bo ja zawsze zarabiałem grosze na które byś pewnie splunął - ale ja szedłem pełen nadziei do nowej roboty wyglądało to zajebiście,wszystko było ugrane - i nie pykło. Bez poduszki finansowej to bym się już całkiem nerwowo załamał,może przekręcił nawet. Ale mimo ciulowych zarobków ( pół roku pół minimalnej bo staż,potem 4 miesiace nieco ponad minimalną) odłożyłem 7k (tylko trochę za dużo zamroziłem w srebrze,ale ujdzie) i dzięki temu,że jakąś kasę mam odłożoną - choć od miesiąca jestem w gównie i szukam nie rozpaczam bardziej niż zwykle. Myśli o zrobieniu magika mniej niż w zeszłym roku - ot magia bycia trochę lepiej przygotowanym...
Tobie w IT pomimo lepszych zarobków też może się problem trafić że coś wypadnie,nie pyknie itd.Życie. Koniec końców pójdziesz za głosem uczuć i rozumu i rzucisz tą robotę, raczej to wiesz. Ale wcześniej upewnij się,że się w miarę zabezpieczyłeś ot co. A dalej to już wszystko będzie chyba w porządku stary.