Jako #przygodymlodegocybuliona można podciągnąć moje pankowanie. A jak Punk - to i szlugi musi palić. Ale ale, nie byle jakie.
Otóż za młodu palałem Asy, Jokery, ALBATROSY (lighty krótkie), mocne (czy tam ekstra mocne). Jak czasem wiecej zlomu sie nazbieralo to i westy (byle nie ajsy) czy tam LM. Taka mnie mysl naszła że przejarałem kupe hajsu przez te 20 lat.
Chociaz dlugo palilem ruskie nielegalne zeberki N(f)Z. Złote wchodziły jak miodek.
A dzis? A dziś cugam glo VEO - roiboosik nasaczony solami nikotynowymi. Od poltora roku nie mialem klasycznej szlugi w gębie. Ale chyba pora rzucic calkiem.
Co to za glupia moda byla ze Pancury musza jarać to ja nie wiem. Eh. Młody człowiek był, głupi, i miał 15 agrafek w uszach


