Jakiś czas temu sprzedawałem mieszkanie teściowej do remontu i przyszedł taki cwaniak z dzieckiem i nawijał mi na uszy kit pytaniami o przedszkola, place zabaw itp że to niby młode małżeństwo i chce zamieszkać w zielonym osiedlu. To co gadał miałem głęboko w zadku i pilnowałem interesu teściowej w tej transakcji. W którymś momencie pojawiła się jego żona blondynka (kolor włosów ważny w dalszej części). Mieszkanie sprzedane, kasa na koncie teściowej powoli zapominamy. Aż tu dzwoni teściowa i żali mi się że ten cwaniak ją oszukał bo wyremontował mieszkanie i sprzedał. Pomyślałem że mam to w d⁎⁎ie bo cena pasowała ale obczajcie co się zadziało ... Otóż baba która odkupiła od cwaniaka to mieszkanie potrzebowała jakiegoś papiera i podpisu teściowej do spółdzielni. I ten fliper psia jego mać kazał jej WŁOŻYĆ BLOND PERUKĘ zanim przyatakuje o to teściową (że to niby jego żona). Ale ona nie jest głupia i ma pamięć do twarzy i od razu zdemaskowała oszustów. Długo tego przeżyć nie mogła ale ja miałem i dalej mam to w d⁎⁎ie i śmiać mi się chce że ten goguś odstawiał takie dzikiewęże.
