Jaki jest sens życia szarego człowieka jeśli wszystko jest w stanie zrobić za niego komputer? Jaka jest nasza wartość jeśli ludzką wrażliwość można sprowadzić do wzorów i schematów? Czy doświadczamy właśnie wymierania emocji, uczuć, miłości?


Miłość to tylko przywiązanie. Uczucia - reakcje chemiczne zachodzące w mózgu na skutek pewnych bodźców zewnętrznych. A emocje to prymitywny mechanizm obronno-poznawczy opierający się na naszych obecnych, poprzednich lub rzadziej przyszłych doświadczeniach.


Obrazy to zestaw plam. Poezja jest warkoczem ograniczonej ilości słów. Ludzkie myśli najbardziej rozwija książka a nawet ona jest niczym wobec bilionów stron tekstu stworzonych przez komputer. Muzyka? Harmoniczne linie dźwiękowe oparte na matematyce. Wszystkie powyższe twory mają wywoływać w nas emocje. Jeśli emocje umierają to po co nam sztuka?


Wiem, że uczucia i miłość wywołują też ból więc... Może zachodzący teraz proces "odczłewiaczania" człowieka zamieni nas w zupełnie nowy gatunek. Gatunek, który żyje w symbiozie ze sztuczną inteligencją, programami i maszynami. I chociaż dzisiaj brzmi to przerażająco to jest kolejnym, nieuniknionym etapem ewolucji.


Myślisz, że przesadzam ale czy będzie to równie nieprawdopodobne za 50 lat?

Komentarze (15)

@JozefStalin jeśli życie sprowadzamy tylko do pracy i produktywności w kontekście pracy, to człowiek w zautomatyzowanym świecie nie jest już potrzebny. Choć w teorii świat tworzymy dla siebie.


Potrzeba weryfikacja wartości.

@whats_up myślę, że człowiek zawsze znajdzie sobie zajęcie. To tylko surowy wpis, dziury logiczne są oczywiste ale nie odbiję każdej piłeczki, w końcu to tylko strona że śmiesznymi obrazkami 2.0

Myślę, że nie przesadzasz a jedyna szansa na przetrwanie gatunku to transfer świadomości do "komputera". Nie mówię, że teraz ale za parę setek lat. Wtedy pewnie dopiero wkroczymy w drugi poziom w skali Kardasheva

@JozefStalin Gdyby te fundusze, które idę na zbrojenie poszły na naukę to bym się zgodził. Ale wydaje mi się, że jesteśmy na kolejnym zakręcie, który trochę to zahamuje. No ale będę wołał

Zaloguj się aby komentować