Jaki dzieciak uwielbiałem grać w grę o pociągach "TRAINZ 2004", miałem ją na piracie od znajomych. Potem jeszcze dostałem "TRAINZ 2006", już pełnoprawną grę, instalowało się ją na 4 płytach CD. Setki godzin spędzone na tworzeniu map i jeżdżeniu po nich pociągami.
Ostatnio na fali nostalgii (i wyprzedaży na steam) odkryłem, że są kolejne części tej gry, gdzie najnowsze to TRAINZ 2023 oraz TRAINZ 2019. Kupiłem 2019... i zwróciłem praktycznie od razu. Uruchamiasz grę i odkrywasz, że to nawet nie jest gra tylko menedżer pobierania. Gra jest dosłownie pusta i ty musisz pościągać sobie zawartość z serwera Aural tylko myk jest taki, że korzystasz z podstawowego pobierania, które celowo jest zduszone i masz kupić premium aby pobierać szybko.
I odwszem, downlaod station był już w 2006 jak pamiętam. Tylko, że wtedy w samej podstawce gry już miałem X map i kilkadziesiąt pociągów. A tutaj kupuję grę która jest dosłownie pusta. Już nawet pomijam fakt, że mogłem kupić, zainstalować, zapomnieć, odpalić po 10 latach i odkryć, że nic nie pobiorę bo serwery są martwe. Zwróciłem ze smutkiem po 15 minutach. Na promocji to tylko 30zł ale chodzi o zasady.
Szkoda bo chciałem sobie znowu pojeździć pociągami. Jednak lepiej będzie odkopać stare płyty.
https://www.youtube.com/watch?v=b7MqSX3Ho8g
#gry #przemysleniazdupy
