Jaki anglojęzyczny kraj będzie lepszy na emigrację dla wykwalifikowanego specjalisty: Irlandia czy UK, albo może jeszcze jakiś inny? Chodzi mi o ogólną stabilność i poziom życia. Taki w którym rząd jest rzeczywiście dla obywateli, a nie aby się nachapać a po nas choćby potop. Żeby się nie bać, że za 5 lat z kraju zostaną zgliszcza z inflacją 100% xD

9d3c5a22-2faa-44e7-9d1b-402b7dbdfe6b

Komentarze (6)

@anervis Europa jest spalona, nawet UK zostanie pociągnięte w dół, jak jesteś libertarianinem, to polecam New Hampshire albo Florydę, ewentualnie Nową Zelandię albo Australię, ale im trochę odjebało w czasie kowida i stracili w moich oczach no i bliskość Azji też nie pomaga... generalnie cywilizację od syfu dzielą Ocean Atlantycki, Spokojny i Zatoka Meksykańska


jak bardzo Ci zależy na Europie, to może Szwajcaria, może ta Irlandia, ale tam podobno trend jest mocno spadkowy mimo dobrej bieżącej pozycji

@5tgbnhy6 dziękuję, raczej musi to być kraj anglojęzyczny ponieważ zbyt dużo czasu zajęłoby mi ogarniecie języka na poziom bliski native'a co jest wymagane do pracy. Jestem już sfokusowany na szlifowaniu angielskiego.

@anervis no niestety wszędzie gdzie normalność, to jest jakiś proces wizowy dla polaka robaka (jak jesteś dobry w tym, co robisz, to jest szansa na wizę pracowniczą), ale IMHO warto. obczaj sobie co to jest Free State Project, dla mnie to jest nadzieja na jedyne miejsce na świecie, gdzie jest spora szansa na to, że już wolnościowy stan będzie postępował w jeszcze bardziej wolnościowym kierunku. jedyne co tam nie gra to jednak ten rząd federalny USA, który narzuca swoją wolę stanom co raz bardziej (no i klimat mógłby być bardziej jak na Florydzie, a nie w polsce).

Zaloguj się aby komentować