Jak myślcie co by było gdyby w takim Rostowie nad Donem pojawiły się nagle niebiesko-żółte ludziki i ogłosiły secesje od Kacapii? Zasadniczo to Prigożin już raz zajął Rostów, a Rosja nie była wtedy tak rozwalona, teraz poszłoby pewnie łatwiej, z 500 chłopa by wystarczyło. No i pytanie co Rosja by z tym zrobiła, bo cała masa ofiar to byliby cywile w tym wypadku.
#ukraina