Komentarze (2)

dradrian_zwierachs

Ale kupsztal. Nawet jak na szmatę, a żeby nie było szmata fajnie grał w aya rl np. "ściana". Nawet jak się zeszmacił to zgodnie z własną doktryną tj kukiz i piersi "pobłogosław biednym". Ha tfu na niego, ale "ścianę" sobie odpalę;)

yoowki

mam kumpla który ma ksywkę Ajron, o to dlatego, że dawno temu jak sie najebał i mu sie włączała niesmiertelność, to sobie śpiewał ten kawałek i napierdalał parkowych dresiarzy. Wielki łysy chuop w czarnym skórzanym płaszczu. A najlepsze to jest to, że w dni powszednie przerzucal żelastwo z tymi samymi dresami na osiedlowej siłce. a weekendy jeździł na koncerty metalowe. Ot taki nasz małomiasteczkowy folklor

Zaloguj się aby komentować