@Klopsztanga ale po co? Każda restrykcja będzie negatywnie wpływać na wydajność układu. Jedyne co zostaje w układzie przy używaniu normalnego płynu chłodniczego, to delikatny osad, którego tego typu filtr i tak nie wyłapie, a taki osad to domena taniego, czerwonego płynu, ponoć używając np zielonego taki osad się nie zbiera, chociaż to może bardziej zależeć od jakości a nie koloru (teoretycznie to wszystko są płyny glikolowe). Ale fakt że taki syf widziałem tylko po czerwonym płynie. Przy czym wciąż, w dwudziestoletnich silnikach to są jakieś lekkie naloty a nie przewężenia wpływające na jego działanie, taki przypadek widziałem chyba tylko raz że rurka się niemal przytkała. Pomijam oczywiście jazdę na wodzie z kranu bo minerały się szybko wytrącają przy grzaniu i studzeniu, ale to widać od razu że jest syf w układzie. Przy normalnym płynie nic się nie powinno dziać, tak samo przy wodzie destylowanej.
Wypłukaj układ, zalej płyn dychę droższy od najtańszego i zapomnij o temacie. Zmieniaj płyn co te ~5 lat albo przy okazji dłubania jeśli ruszasz galerię wodną zawsze lej nowy, to akurat niewielki koszt. I będzie git.