Komentarze (3)

@Seele Ciekawe jaka by była narracja, jakby ktoś takiego sobowtóra zastrzelił. Ale nie tak, że tam w serce dostał i prasa by podała, że to było tylko draśnięcie i wódź jutro ze szpitala wyjdzie.

Tak postrzelił, żeby łeb jak arbuz eksplodował na oczach ludzi i kamer.

Pewnie by pierdolili coś w stylu "wiedzieliśmy że jest planowany atak, jednak spotkania nie można było odwołać. Bohaterski sobowtór zgodził się świadomie przyjąć kulę, ku chwale ojczyzny. Jego rodzina otrzyma chipsy i słoik łoju"

Zaloguj się aby komentować