Into The Wood Liu Bao - Ajajaj... Moje perfumiarskie zboczenie nie powinno być wyznacznikiem do wybierania aromatów herbat Jak zobaczyłem, że wymieniona herbata ma aromat drzewny i kadzidlany, które w perfumach bardzo lubię to się długo nie zastanawiałem. Gdyby jeszcze faktycznie byłoby to aromatyczne drzewo i kadzidło. Brązowo-szary susz ma ledwo wyczuwalny zapach, który swoje właściwości miał ujawnić po 4 minutach parzenia w 96 stopniach. Sam susz po parzeniu nabrał wręcz smolistego koloru, a napar jasnobrązowy. Zapach herbaty pachniał jak ściółka leśna po deszczu i to taka przeorana przez dziki, bo był mocno ziemisty. Jak nazwa herbaty wskazuje mieliśmy zostać zabrani do lasu, ale dla mnie to bardziej ukryta piwnica w lesie, bo smakuje właśnie bardziej jak lizanie ścian w piwnicy (nie pytajcie czy próowałem). Kadzidła w tej herbacie nie czuję, ale może to i dobrze. Wybija się piwnica, ściółka, mokre, zbutwiałe drewno, może trochę grzyby. No cóż, jeszcze mi trochę zostało, ale odhaczę ją, jako kolejne doświadczenie.
#herbata