W poprzedniej firmie przyszedł dyrek dynamiczniak co to "kontakt osobisty najlepszy", "praca zdalna tylko w awaryjnych sytuacjach" (wcześniej była do woli). No to na koniec miesiąca posypały się wypowiedzenia na kluczowych stanowiskach. Fakt, że od jakiegoś czasu niektórzy szukali dodatkowego bodźca, żeby się ruszyć, bo w firmie się robiło słabo i to przelało czarę goryczy, no ale nikt się takiej reakcji nie spodziewał. A najlepsze, że jak dyrek się z pomysłu wycofał to tylko 1 osoba postanowiła jednak zostać 😂
Zaloguj się aby komentować