Imo gościu zrobił filmik pod tezę, że wago są ciulate.
Gdyby takie faktycznie było to żadnej fabryki byś nie uswiadczyl. Wszystko stoi na listwach zaciskowych (wago, phoenix Contact, weidmuller i wiele innych). Tam też stosuje się zaciski sprężynowe.
Gdyby zastosował wago serii 221, a nie 2273 to byłoby zupełnie inaczej.
@Yes_Man z tego, co pamiętam, to właśnie była kolosalna różnica, ale z wnioskiem, że w domowej, prawidłowo zrobionej instalacji* chińskie podróbki powinny się śmiało sprawdzić.
Widziałem też inne tego typu testy i generalnie wniosek był właśnie taki: jeżeli instalacja* jest wykonana prawidłowo, to nawet chińska złączka nie będzie problemem.
*) należy tutaj nadmienić, że mowa o instalacjach zmiennoprądowych (czyli 99%, a może i więcej przypadków) - prąd stały (fotowoltaika i zasilanie awaryjne) nie wybacza nawet najmniejszych problemów z połączeniami.
@Yes_Man Zawsze mnie zastanawia w takich filmikach jak wygląda zmęczenie materiału. Każdy w internecie robi bum raz po 80-100 amper (gdzie bezpiecznik przecież to maks 16A).
Wydaje mi się, że to co innego raz walnąć po 100 stopni na każde połączenie, a co innego jakby cyklicznie rozgrzewać połączenia po 50 stopni.
Nie jestem przekonany, czy rozszerzalność miedzi nie spowodowałaby po czasie wadliwego - bądź co bądź - skręconego śrubką styku, i nagle okazałoby się, że WAGO jednak nie jest takie straszne (a już na pewno nie połączenie skręcane)
@Syster zmęczenie materiału z moich doświadczeń jest takie, że podczas długotrwałego obciążenia nawet nominalnym prądem do przekroju kabla, w miejscu połączenia miedź zacznie się utleniać. Każde z tych połączeń na swoje wady i zalety, ale jednak mechaniczne skręcenie tuleją ze śrubkami jakoś tak jest najpewniejsze w tym całym zestawieniu
Zaloguj się aby komentować