@CipakKrulRzycia2 mnie tam bawi, że gościu tą anegdotką wykluczył clue całego problemu -> gwałt i problemy psychologiczne i społeczne po takim czynie, konsekwencje na całe życie dla tej matki i tego dziecka, trauma i bycie naznaczonym na całe życie, życie z łatką "dziecko gwałciciela", już pomińmy fakt, że kto zapłaci alimenty w przypadku gwałtu? Państwo? Czy ofiara ma nagle sama utrzymywać dziecko? Oddać je do domu dziecka? Kiedy te dzieci po zakończeniu 18-letniej opieki lądują zazwyczaj na ulicy bez środków do życia? Gościu z tego wszystkiego zostawił tylko "dyskomfort noszenia brzucha" xD
Jednocześnie sam przyznaje, że jeśli chodzi o dyskomfort dziecka upośledzonego, to tego rodzaju dyskomfort można usuwać już na etapie płodowym. Bo niepełnosprawne dziecko to dyskomfort. A pełnosprawne, ale z gwałtu to git.