Wyobrażacie sobie, że w naszym kraju są takie zjeby, że potrafią podpalić karetkę pogotowia ratunkowego? Ja do dzisiaj też nie. Postrzegam to jako poziom debilizmu gościa co piłuje gałąź na której siedzi. Jeszcze rozumiem sukę; piwo bym postawił, medal za odwagę dał, ale KARETKĘ?, czy wóz straży pożarnej? Ameba roku.