@dsol17 No czekaj: Ukraińcy nie odbili jeszcze żadnych terenów zajętych po 2014, jedynie te, które stracili rok temu. Raczej wątpliwe, żeby na wyzwolonych terytoriach, które zawsze były ukraińskie brali się za maltretowanie ludności (raczej byś się wtedy o tym dowiedział od ludzi po tej stronie konfliktu, niż od jakiegoś mieszkańca Donbabwe). A rok temu te fotki to były cywilne samosądy na początku wojny i to bardziej na złodziejach i szabrownikach (bo też wtedy nie mieli odbitego absolutnie niczego). To był dość nerwowy czas i jeśli ktoś tego nie rozumiał, to mógł dostać po mordzie.
Początki konfliktu:
Histeryjka I: na jednym z blokpostów właściciel jakiegoś SUVa stwierdził, że nie będzie stał w kolejce do kontroli i sobie posterunek objedzie bokiem. No zatrzymały go przeszkody, a żołnierze wyciągnęli z auta i najpierw unieszkodliwili po swojemu, a potem zaczęli pytać (unika kontroli czyli podejrzany, może uzbrojony). Była w mediach relacja jak z obitą mordą ładnie przepraszał żołnierzy za kłopot.
Histeryjka II: zepsuł się na głównej drodze wojskowy jeep, próbowali coś grzebać pod maską, podszedł do nich mieszkaniec i zaczął przy tym kręcić, ale zatrzymał się jakiś merol z tyłu i gość wyskoczył z pyskiem czemu blokują drogę - zaczął sapać do tego chłopa-mechanika, ale zanim wojskowi zdążyli podejść to chłop pieniacza powalił jednym ciosem. Jak podbiegli żołnierze to kierowca merola już całkiem zrezygnował i grzecznie wrócił do auta. Ludzie się musieli nauczyć cierpliwości. Kradzieże i przekręty też są teraz niemile widziane.