https://qu.ax/BGbC.mp4 Mirror: https://files.catbox.moe/b9t8lc.mp4 Miszę, Witalija i Vadima poznałem w 2017, w Łodzi
Mirror:
https://files.catbox.moe/b9t8lc.mp4
Miszę, Witalija i Vadima poznałem w 2017, w Łodzi, gdzie pracowali razem z moim kolegą Robertem (Polakiem). Fajne chłopaki, przyjechali tu na kilka lat, żeby zarobić na wykończenie swoich domów. Pochodzą z ładnego ukraińskiego miasta Czerniowce, niedaleko granicy z Rumunią. Nie powiem, dogadywaliśmy się i spędziliśmy razem trochę czasu. W 2019 wrócili dokończyć domy, czekały tam też na nich żony i dzieci.
Kontakt co jakiś czas był, zapraszali nas do Czerniowców, chociaż ja tam już kiedyś bylem, przy okazji wycieczki Kijów - Odessa - Tyraspol - Kiszyniów - Czerniowce - Kowel - Chełm. Ale Robert nawet nie ma paszportu, samemu mi się nie chciało.
No i niestety teraz już nie ma wyboru, musimy pojechać. Witalij zginąl w tym tygodniu na wojnie, a to jego pogrzeb. Ziemia puchem Witalij, chwała bohaterom. Przyjedziemy.
Tak chciałem się pożalić. To druga osoba z Ukrainy, którą "straciłem".
Tati (Tatiana) byla moją dziewczyną przez pewien czas, pochodziła z Balaklei (obwod charkowski). Po rozstaniu nadal utrzymywalismy sporadycznie kontakt. Po 24.02.22 Balakleja blyskawicznie wpadla w ręce kacapów. Od tej chwili i az do dziś nie pojawiła się więcej na fb czy messengerze, chociaż wczesniej byla praktycznie codziennie. Nie wiem co się stało.
#ukraina #wojna