Home Bazaar spadło z rowerka, ale okazuje się, że 286 § 1 kk to kolejne martwe prawo, quod erat demonstrandum.


Z kronikarskiego obowiązku dopisuję jak sądzę epilog do poniższej sprawy:

https://www.hejto.pl/wpis/home-bazaar-uwaga-oszust


Jeszcze trochę i byłaby rocznica nie-oszustwa. Na owoż mam potwierdzenie na piśmie z pieczątką, więc wszystko jest jak najbardziej legalnie: niewysłanie zamówionego towaru jest legalne, twierdzenie że to nie moja ręka i i w ogóle pożyczone spodnie też jest legalne, opowiadanie kłamliwych bredni że kasę oddałem, że poddostawcy zawiedli, że kontaktowałem się też oczywiście jest legalne. Jedyna naprawdę oburzająca w tym wszystkim jest opieszałość sił prawa i porządku w wystosowaniu kwitu o umorzeniu postępowania - 10 miesięcy? Ejże. Na odwrocie tegoż kwitu prokurator Dziura w D⁎⁎ie coś tam jeszcze dorysował z szablonu, odwołania, apelacje, srututucje, ogólnie takie "wal się plebsie, i tak nic z tego nie rozumiesz".


Nie namawiam oczywiście do czynów zabronionych, noszących znamiona i coś tam jeszcze w prawniczym bełkocie brzmiącym jak onomatopeja wylewu. Wygląda jednak na to, że niegłupim lifehackiem na darmową kasę jest założenie pseudosklepu internetowego i potem ignorowanie maili oraz telefonów. Nic za to nie grozi, na pewno nie z 286 § 1 kk, a bardziej martwym przepisem jest chyba tylko zakaz prowadzenia pojazdów.


Zachowam sobie ten zeskanowany kwitek na pamiątkę i gdyby kiedyś jakiś mundurowy chciał w dowolnej sprawie rozpytać czy coś widziałem lub słyszałem, to mu go pokażę. Lata 90. XX wieku wróciły, ale bynajmniej nie w postaci niezłej muzyki, dobrych filmów i przełomowych gier.


Służyć i chronić - przywileje emerytalne.

0544d3ed-1894-4d11-bcfc-d2dd5c3a1b33

Komentarze (4)

@jonas byliśmy na takim etapie, kiedy internet zadomowił się już u wszystkich, że myśleliśmy, że teraz każdy będzie mógł wreszcie wystawiać jakieś rzeczy, że będzie masa takich mniejszych sprzedawców, że już nie będziemy skazani na 2-3 markety oferujące to co chcemy... no a potem dziki świat został wypuszczony na żer i wszystko się zjebało. I teraz się okazuje, że przetasowały się tylko nazwy sklepów, coś się pojawiło, coś zniknęło, coś tam doszło, coś zmieniło nazwę, coś się połączyło, ale jak chcesz coś dalej kupować i mieć pewność, że cię nie wyruchają na kasie, albo nie wyślą ci ziemniaka, to dalej, niezmiennie masz jeden i ten sam zestaw dużych, sprawdzonych witryn/sprzedawców, a wszystko poniżej to jest dziki świat z dzikimi ludźmi, gdzie możesz trafić na wszystko od całkiem uczciwego człowieka, przez jakiegoś pajaca, który sprzeda ci uszkodzony towar i się wypnie, aż na oszusta, na którego trafiłeś ty i wtedy to zostaje się przeżegnać, bo policja rozłoży po 5 minutach ręce i powie magiczne zaklęcie "umorzenie z powodu niewykrycia sprawcy". Bo dla nich nawet jakbyś przyniósł nagrania w 4k pokazujące wprost mordę tego kolesia, jego dowód osobisty i telefon, to dalej będzie brak dowodów, bo nie opłaca im się palcem kiwnąć. A ty przez to nawet na jakieś marketplace'y patrzysz krzywo, bo jak tylko coś pójdzie nie tak, to staniesz się kolejnym frajerem w statystyce oszusta bez szans na pomoc.


No i temu też jak coś już kupuję, to się pogodziłem z tym, że wolę dopłacić tą różnicę i kupić może i drożej, ale w sprawdzonym sklepie, gdzie jest faktyczna ochrona kupującego, niż potem obudzić się z palcem w d⁎⁎ie

@jonas co masz na myśli pisząc "spadło z rowerka"? Bo ja znalazłem normalnie stronę i przeglądam sobie ofertę sklepu

Zaloguj się aby komentować