Hold my beer w wykonaniu prince'a

"Hold my beer: Prince na Rock and Roll Hall of Fame 2004"

Kiedy Prince nie znalazł się na liście Top 100 gitarzystów wszech czasów, jego reakcja była prosta: "Hold my beer". Na gali Rock and Roll Hall of Fame w 2004 roku wykonał solówkę do "While My Guitar Gently Weeps", która była jak wiadomość do całego świata: "Jak mogliście mnie przegapić?". Bez żadnych fajerwerków, bez sztuczek — po prostu czysta, surowa genialność, która sprawiła, że wszyscy inni na scenie mogli tylko patrzeć z podziwem.

To był moment, w którym Prince pokazał, że nie potrzebuje żadnych nominacji ani rankingów, by udowodnić swoją wartość. Jeśli kiedykolwiek istniał występ w stylu "hold my beer", to właśnie ten.


Polecam oglądać od 3:10



#prince #muzyka

YouTube

Komentarze (2)

Uwielbiam ten występ Prince’a, bo to od początku do końca było jedno wielkie "Hold my beer". Widać było, że muzycy na scenie doskonale wiedzieli, co się zaraz wydarzy — uśmiechali się, jakby czekali na eksplozję, kiedy Prince przejmie kontrolę nad całym show. I wtedy wszedł, robiąc coś niesamowitego: naśladował dźwięki gitary ustami, pokazując, że nie tylko gra na instrumencie, ale niemalże jest tą muzyką. Cały czas miał pełną kontrolę, a jego gesty, machanie gitarą wyglądały, jakby chciał powiedzieć: "Patrzcie, co robię z tym dziwnym instrumentem. To tylko zabawka w moich rękach".

A końcówka? Rzucenie gitary w publiczność było jak gest triumfu, ostateczne "nie mam już nic do udowodnienia". To było jak wiadomość do wszystkich: nie potrzebuję nominacji ani rankingów, żeby pokazać, kim jestem. Cały występ był jednym wielkim manifestem — jeśli kiedykolwiek istniało prawdziwe "Hold my beer" w historii rocka, to właśnie wtedy.

Zaloguj się aby komentować