Hej Kochani!


Dzisiaj będzie trochę z innej beczki. Trochę kontynuacja tego wpisu.


TL;DR: Białostocka Spółdzielnia Mieszkaniowa leci w kulki z rozliczeniami za wodę, gaz.. i ogólnie leci w niemytego wafla.


Miałem dzisiaj okazję być na spotkaniu mieszkańców w sprawie ogromnych dopłat do wody i gazu. Atmosfera gorąca, bo ludzie dostali do dopłaty od kilkuset do kilku tysięcy złotych.


Jeśli ktoś nie boi się Facebooka, polecam zajrzeć na grupę Osiedla Białostoczek i przewinąć na dół. Post w którym ludzie dzielą się fakturami z dopłatami - tutaj.


Sprawą zainteresowały się media (Interwencja z Polsatu i lokalna TVP3). Problemem dla mieszkańców są zasady naliczania opłat stałych i zmiennych które są naliczane według tabeli do której nie ma wglądu dla spółdzielców oraz ogromnego zużycia wody, niewspółmiernego do 2poprzednich okresów rozliczeniowych. Kolejny problem to podejście spółdzielni do mieszkańców, które jest karygodne. Poniżej przytoczę przykłady historii zasłyszanych na miejscu:


Historia nr.1 - Matka z dwójką dzieci, do dopłaty 4200 złotych a wzrost zużycia o 20 M3 (wtf?!)


Historia nr.2 - Pani którą odcięła zasilanie gazu, ciągle dostaje rachunki za gaz.


Historia nr.3 - Właściciel lokalu zastał lokal z zamurowany mi drzwiami, i teraz nie ma dostępu do lokalu prócz skradania się do własnego lokalu przez okno. Hitem jest to, że mają pretensje do właściciela lokalu, bo nie mają jak wymienić liczników...


I takich historii było dużo, dużo, dużo wiecej.

Przedstawicieli spółdzielnie oczywiście nie było na miejscu, przesłali tylko oświadczenie, które jest widoczne na stronie.


Wisienką na torcie jest to, że prokuratura , już kiedyś prowadziła dochodzenie w podobnej sprawie (Sygnatura akt: PR Ds. 3652.2017), ale sprawa była za mało medialna i zdechła. Być może po emisji programu coś ruszy się w tej kwestii.


To chyba tyle, przepraszam za ew. chaos w wiadomości, piszę to na świeżo po spotkaniu. I dzięki za uwagę.


#bialystok #podlasie #zalesie

14fa297d-0d8b-455e-9f80-73cf539a59af

Komentarze (5)

@Laukur Do lokalu - lokal został podzielony na dwie części, z przodu do jednego lokalu zostały drzwi, z tyłu zostały zamurowane. Nie mam pojęcia co na to przepisy budowlane, przeciwpożarowe, ale chyba to nie bardzo bezpieczne. Właściciel chciał się dogadać z spółdzielnia, żeby na jego koszt zrobić wejście ze schodami, ale ponoć mieszkańcy się nie zgadzali (co jest bzdurą, bo uzyskał zgodę na piśmie od wszystkich). Potem spółdzielnia przestała odpowiadać na pisma i telefony.

Zaloguj się aby komentować