Hejto.pl

Komentarze (8)

Szkoła bez ocen brzmi jak późniejszy kryzys w wieku produkcyjnym. Z oceną pracownika oczywiście. Oceny uczą mieć wyjebane i wzgląd na to, że można oceniać, przez co dobrze jest się postarać.

@dradrian_zwierachs Może farmazonię, ale ciekaw jestem, czy jeśli zamiast skali punktowej, oceny byłyby zawsze opisowe i wskazywały obszary/kierunki gdzie ma się dziecko rozwijać (patrząc na jego indywidualne predyspozycje), to czy by nie było to z lepszym efektem niż grindowanie żeby mieć średnią 4.76 i rodzice mieli powód do szpanowania wśród znajomych.

@Bujnik ok. Nie mam doświadczenia. Niemniej patrzysz na laurkę i widzisz jakąś skalę "lepszy-gorszy" i można samemu wykoncypować lub podpowiedzieć, albo zlać i dziecko samo sobie wybierze co tam wiatr przyniesie.

@dradrian_zwierachs No u mnie młode niedługo zaczną szkolną przygodę i trochę się obawiam jak to będzie wyglądało, zobaczymy jak będzie

@fisti ale wiesz, tutaj babka pisze do właścicieli lodziarni żeby nie rozdawali lodów bo leserom jest przykro, no piękna definicja równania w dół.


Natomiast z tą presją to też rzeczywiście można przegiąć, jak np. rodzice próbują spełniać dzieckiem swoje niezrealizowane marzenia. Moja starsza córka kończy właśnie 8 klasę, na początku której pogadaliśmy sobie co ona chce w życiu robić, ogarnęlismy progi punktowe szkół z zeszłego roku, algorytm obliczania punktów i rozpisaliśmy scenariusze co się musi stać żeby te cele zrealizować...no i miała presję ale w związku ze swoimi ambicjami. Równie dobrze mogłaby się motywować darmowymi lodami, ważny jest efekt.

Zaloguj się aby komentować