Komentarze (4)

@A_a Praktycznie nie stosuje się wybuchów naziemnych, tylko wybuchy w powietrzu, gdzie epicentrum jest wiele kilometrów ponad celem. Maksymalizuje to zasięg rażenia fali uderzeniowej, i relatywnie ogranicza opad promieniotwórczy. Przy użyciu broni jądrowej nie zależy nam na tym, aby to konkretne 100 metrów sześciennych kompletnie odparować, ale na tym, aby wyburzyć parę kilometrów kwadratowych.


Co ciekawe, wybuchy w powietrzu (airburst), zwiększają szanse na przetrwanie budowli tuż pod miejscem detonacji - budynki generalnie są nieźle przystosowane do przenoszenia sił działających prosto od góry, natomiast nacisk/podmuch boczny wyrządza im dużo więcej szkód. Prawdopodobnie miało to wpływ na przetrwanie budynku centrum wystawowego w Hiroszimie.

b108d813-ce3e-46e2-b827-ff5105cd1a79

Zaloguj się aby komentować