Komentarze (4)

Przypomina mi się pies którego miałem i dziad lubił alkohol, piwo to jeszcze zrozumiałem że gdy się rozlało to wychlipiał jęzorem. Gorzej gdy dziada poczęstował wujek najpierw piwem a później wódką i piesek bez żadnego niesmaku wypił kielicha. Ledwo chodził to mało powiedziane, on szczekał z zamkniętymi oczami. Na noc mu naszykowałem na zewnątrz posłanie i pod lekko odkręcony szlauf z wodą podłożyłem mu miskę. Nie wiem ile wody wypił ale chyba sporo bo rano spał przy tej misce mając połowę ryja w wodzie chciałbym napisać że to go wyleczyło ale niestety dziad był alkoholikiem, piwo uwielbiał i nie dało się przy nim bezkarnie żadnego wypić. Dożył 14 lat więc chyba mu nie szkodziło.

Zaloguj się aby komentować