Komentarze (13)

@Matr0niX myślę, że gdyby dało sie to jakoś sensownie zapakować na przyczepkę czy cokolwiek to byłoby to super rozwiązanie. Możesz jechać za darmo, w nieskończoność, bez tankowania. Idealnie rozwiązanie na trasę

@sayda no nie bardzo bo 1 dobry panel daje rocznie 400 kWh a tutaj na zdjęciu (liczę pojedyncze ogniwa ) jest przy maksymalnym słońcu może 1.2 kW uzysku czyli po całym dniu ładowania w słonecznej Kalifornii przejedziesz jakieś 70 lub 80 kilometrów. (na ładowaniu są straty)

Może za 10 -15 lat da się uzyskać sprawność ogniw około 50%. Prawa fizyki nie pozwalają na 100 sprawność.

To już lepszy agregat na przyczepie.

No właśnie pytanie dlaczego nie ma Tesli wersja np. California z bateriami na dachu masce i tylnej klapie. Ile to by naładowało przy tej powierzchni i założeniu że auto stoi na zewnątrz czyli przy dobrej pogodzie 10 godz w słońcu

@atos baterie mają maja małą sprawność a swoje ważą. Na pewno zmniejszyło by to zasięg samochodu z racji większej energii potrzebnej do napędzania cięższego samochodu. Dlatego nie ma to najmniejszego sensu

@ArkSa @atos fizyki się nie oszuka. Ile masz powierzchni dachu? Zakładając, że auto ma 2m szerokośćlc i 5m długości to daje 10m2. Słońce daje max 1000W/m2. 10kW? Brzmi świetnie, w 8h naładuje auto!

No to teraz lekka chmurka to 600W zamiast 1000, a takie chmury że światło rozproszone to 300W.

Nadal spoko? No to współczesne ogniwa mają sprawność rzędu 20-30 procent. No i nie ustawisz ich prostu w słońce, więc znowu połowa energii zmarnowana...

Dodatkowo auto nie jest tak wielkie jak pisałem, i nie da się całego pokryć panelami. Myślę, że realne jest 2m2, zatem przyjmę 5m2.


600W/m2 x 5m2 x 25% x 50%

Slonce lekko chmurki, powierzchnia paneli, sprawność paneli, niedoskonałość ułożenia względem słońca.


375W ładowania, czyli jakieś 226 godzin żeby uzyskać 85kwh. Zakładając sprawność ładowania 94% to wyjdzie 240 godzin. Równe 10 dni pod warunkiem, że słońce będzie świeciło dzień i noc.

@Felonious_Gru W najnowszym Priusie daje do 8,7km dziennie i kosztuje prawie 10000zł więc nawet nie chce mi się liczyć ale chyba nigdy się nie zwróci Jedynie fajny bajer, że lecisz na wakacje, zostawiasz auto pod chmurką i jak wrócisz to bateria będzie naładowana i "za darmo" przejedziesz kilkadziesiąt km.

Zaloguj się aby komentować