No chyba nie… tym bardziej, że mamy złotą erę kas samoobsługowych, a po drugie primo (to szczególnie zauważyłem w Owadzie), że ukraińskie pracowniczki są tylko miłe i pomocne dla ukraińskich klientów, mocno z nimi "spółkują" beztrosko gaworząc cyrylicą na pół dyskontu, a dla polskich klientów żeby coś pomóc to nie bardzo i zazwyczaj nic nie wiedzą i nie rozumiju…
@Opornik spójrz na jego twórczość i jeszcze raz zadaj sobie to pytanie
Nie no wiadomo, podstawowa kultura wymaga pewnych zasad. A mam tylko takie pytanie spotkaliście się z sytuacją że kasjer/kasjerka z żabki "orypała" czyjeś zakupy po tym jak ktoś wyszedł? Ja byłem, klient dosłownie wyszedł a kasjerka do drugiej, a widziałaś że wzięła to i tamto z pejoratywnym wydźwiękiem
Zaloguj się aby komentować