Koleś " którego znam " raptem ( rok czy półtora po szczepiące ) lub 2 czy trzech nie wiem ile dostał ale dostał.
Ma takie coś że jak się zdenerwuje albo jakis obrazek zobaczy to go odcina.
Odcina to znaczy mdleje.
Ma juz pokaźny zbiór ran głowy, pleców od stolika kawowego szramę na 40 cm.
2 x bark wybity i wybite górne zęby z lewej strony. Strach z nim zostać.
Jego siostra ma prz3jebane po całosci z nim.
A był zdrowy byk.
Tak jak koleś u mnie na dzielni . 40 lat i jeb padł na ziemię. 8- 10 godzin męczarni i zmarł.
Zaloguj się aby komentować