U mnie jest odwrotnie. Na pytanie czy wiem gdzie leży jej stanik, podrzucam kilka miejsc i jak to nie pomaga i wyczuwam delikatną dramkę w powietrzu to nakładam koszulkę supermana i lecę ratować. Wtedy zawsze w połowie drogi słyszę " ooo znalazłam!!!" i muszę zdjąć kombinezon.