Komentarze (5)

No i od razu widać, że nie warto tam iść. Nawet jak przychodzi hipochondryk to chyba jednak da się go obsłużyć profesjonalnie, a nie jakie karteczki sobie wieszają. Choruję przewlekle i zdarza się, że leki się skończą, terminu u mojego lekarza nie ma i trzeba iść do byle kogo, żeby tylko wypisał receptę. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że nie zdarzyło mi się spotkać lekarza, który wie o danej chorobie zdecydowanie mniej niż ja.

@JamesOwens Mój ojczym miał problem proktologiczny, a że głupi nie jest to zapytał się lekarza o jakąś nową i mniej inwazyjną metodę leczenia, o której czytał, a nie taką, po której mógłby mieć problem ze zwieraczem, gdyby coś poszło nie tak. Lekarz stary dziad po siedemdziesiątce się oburzył i zjebał go, że on może mu pokazać podręcznik, z którego sam się uczył na studiach i tak właśnie będzie go leczył. Doktorek na oko studiował w latach 60. Ojczym zmienił starego konowała na bardziej oświeconego lekarza i dziś ma się dobrze.

@KO. Jakby jeszcze ci wyksztalceni lekarze potrafili zebrać porządny wywiad i mieli więcej niż 10 minut na pacjenta to miałoby to sens

Zaloguj się aby komentować