Komentarze (6)
@mannoroth każdy znał takiego.
@WatluszPierwszy a ja znalem wlasnie takich patusow, co wyjebane we wszystko i liczyli na gotowe. Tylko jeden raz jeden z nich naruszyl moja "nietykalnosc cielesna" w akcie "zemsty za brak pomocy". Zlamalem mu reke i wybilem zab. Nie nauczylo go to zbyt wiele, skonczyl jako cpun i pijak, od czasu do czasu zamykany w pierdlu
@Pirazy to jest sytuacja ekstremalna i patusów trzeba niszczyć. Ja to potraktowałem bardziej z przymrużeniem oka. Miałem w klasie kumpla, który nigdy się nie uczył, zawsze nie umiał, zapomniał itp. a jak przyszło do odpowiadania albo oceny ze sprawdzianu to nagle piątki. Co innego powiedzieć "nie dam ci odpisać zadania, bo się napracowałem a ty chcesz na gotowe" a co innego mówić "nie mam a poza tym i tak mam pewnie źle" i dostać później piątkę.
@WatluszPierwszy Ja znałem taką, i to na studiach, która przed examami mówiła że nic nie umie, żeby tylko jakąś 3 dostała to będzie cud. A potem jak dostała cokolwiek innego niż 5 to był ryk xD Ale trzeba przyznać że chętnie się dzieliła materiałami, tylko ze stabilnością emocjonalną coś było nie tak...
@WatluszPierwszy masz racje, ale zastanowmy sie, czy ta osoba ma jakikolwiek obowiazek tlumaczyc sie przed rowiesnikami? Wiadomo, co innego jak zapyta kumpel, wtedy niefajnie jest go oklamywac, ale jesli pyta jakis klasowy glupek, w dodatku patus, ktory jedyne co rozumie to wpierdol? Nie ma zadnego obowiazku wchodzic z takim w polemike, "nie mam, nie uczylem sie, nie zrobilem" i narka, nie jego sprawa, ze jednak ma, uczyl sie, zrobil i dostal piatke. Takie jest moje zdanie.
@Pirazy jasne i już wcześniej napisałem, że patusy, to jest osobna kategoria i z nimi się nie dyskutuje. Dla mnie podejście do nich w szkole, to było albo ignorowanie, albo stawanie okoniem. Akurat miałem ten fart, że kumplowałem się z dwoma najgorszymi łobuzami w szkole (ale nie patusami) i typowe patusy mnie obchodziły łukiem chcąc uniknąć konfrontacji z moimi kolegami.
Zaloguj się aby komentować
