Kiedyś tak się obudziłem w autobusie jak przespałem swój przystanek.
Kierowca się mnie pyta dokąd jadę i czy nie miałem wcześniej wysiąść, bo coś mu się kojarzyło, że zwykle wcześniej wysiadałem.
No tak, mówię mu gdzie chciałem wysiąść, to było już z 15 minut drogi w przeciwnym kierunku.
Kierowca uznał, że w takim razie zawraca i wraca już na zajezdnie i mnie wyrzuci po drodze na moim przystanku, bo jak nie jadę dalej, to on już nie ma po co dalszej trasy robić XD
Zaloguj się aby komentować