Komentarze (5)
Miałem jednego takiego na osiedlu co zaczynał od "Kierowniku...". Jego stylówa to było trzymanie 2-3 zł w dłoni i tekst "nie ukrywam, że brakuje mi na piwo, poratuj". Raz go napaliłem na kasę, bo oczywiście "nie noszę gotówki". Na słowa "wiem gdzie rozdają pieniądze" oczy mu się zajarzyły, pewnie głód od razu podskoczył. Nie wiem co mu się w głowie dalej kręciło, bo dodałem tylko "w pracy" i menelix złapał zwieszkę.
Przestał żebrać w moim kierunku kiedy po jego "Kierowniku..." zdążyłem odpowiedzieć "Nie jestem kierownikiem" (▀̿Ĺ̯▀̿ ̿)
Zaloguj się aby komentować
