@Macer Wróble w mieście nie mają gdzie gniazdować. Dopiero od paru lat wróciła tendencja do sadzenia krzewów w miastach.
https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C81224%2Ckoty-wychodzace-bardzo-szkodza-srodowisku.html
@Acrivec no spoko, to glowny czynnik. ale nie podważa tego, co napisałem. podobnie, koty latały wolno po polsce całe stulecia, w dodatku będąc kiepsko karmione, a nie wymordowały wszystkich ptaków. to idealny przykład problemu z dupy wymyślonego tylko po to zeby ludzie mieli sie o co klocic na internecie.
@Macer
gdyby tak było, to w miescie, gdzie kotow jest mało, albo są więzione w domach, byłoby pełno wróbli. a na wsi, gdzie koty rozmnażają się do woli i latają samopas, nie byłoby ich wcale. a jest zupełnie odwrotnie.
podobnie, koty latały wolno po polsce całe stulecia, w dodatku będąc kiepsko karmione, a nie wymordowały wszystkich ptaków
dokladnie, kotu trzeba kupowac najtansze byle co i jest szczesliwy
Akademia chłopskiego rozumu już jedzie do ciebie z medalem za te bzdety. xD
Zmian klimatu też pewnie nie ma, bo przecież w zimę było zimno, co?
@Hate A przeczytałeś/ -aś tą pracę na którą powołuje się ten Twój artykuł? Bo generalnie warto, mimo że sam artykuł odnosi się do filmiki (dobrze, że nie z żółtymi napisami xD). Ano widzisz, jakbyś przeczytał/-a pracę, to okazałoby się, że przedstawiono w niej tezę, że koty owszem mają porównywalny wpływ na ekosystem do innych drapieżników, mimo że ludzie je dokarmiają, ale odkryto również, że wpływ ten nie sięga dalej niż 100m od swoich domów. Dodatkowo, w samej pracy podkreślono, że problemem nie są pojedyncze koty, które polują na zwierzęta w nisko zaludnionych rejonach tylko problemem są zbiorowiska takich kotów w wysoce zaludnionych i zurbanizowanych przestrzeniach oraz na przedmieściach i owszem powinno się ograniczyć wypuszczanie kotów w wypadku jeśli w odległości 100m od domostwa znajdują się tereny zamieszkane przez gatunki pod ochroną.
Także tak to, abstrahując od naszej dyskusji, przerażające jest to, jak jeden clickbaitowy artykuł jest w stanie wpłynąć na opinię publiczną (która gdzieś ma źródła i nie czyta prac naukowych) i popularyzować tezy niezgodne z własnymi źródłami za pomocą prostego i niewysublimowanego cherrypickingu...
Zaloguj się aby komentować