Komentarze (10)
W moim liceum było stulecie, gdy ja byłem w drugiej klasie, wiosną.
Zdążyli ogarnąć zewnętrzną elewację i trochę kible plus odmalować korytarze i część okien.
Gdy siostra tam poszła, to nawet szatnie już wyremontowali.
Cóż, mnie i tak nie były potrzebne, za moich czasów kurtki były wręcz wymagane na lekcjach zimą. Na geografii sor ulepił kulkę by pokazać lodowiec i nie mógł okna domknąć.
W sumie to w UK odwołują lekcje, gdy jest -5 czy coś takiego. Ja miałem lekcje normalnie przy -28, w kurtkach bo szatni nie było, nie było też ciepła i pizgało od okien.
Piękne czasy
@conradowl to tam nic. Ja skończyłem podstawówkę - zrobili sypiącą się sale gimnastyczną, a za parę lat odnowili boisko co pamięta PRL (nawierzchnia wylewka z kamieniami, jak wyrżniesz to RIP).
Jak skończyłem gimnazjum, to zrobili rok-dwa później remont gimnastycznej, która też była w słabym stanie.
Jak skończyłem liceum to rok później zrobili generalny remont sali gimnastycznej (a wczensiej w ogóle nic tam nie było od co najmniej 20 lat) - jak byłem w trzeciej klasie to na pewien okres w ogóle ja zamknęli i szatnie, bo było za dużo grzyba i stwarzał zagrożenie xD. Przebeitslismy się w szkole a ćwiczyliśmy w jakiejś małej salce albo na zewnątrz jak było cieplej.
Zaloguj się aby komentować
